W ostatni czerwcowy weekend w Radoszycach zrobiło się naprawdę wyjątkowo. Ekomuzeum Węgla Drzewnego „Na Wypale” na trzy dni zamieniło się w przestrzeń żywej tradycji, opowieści i spotkań. Od piątku do niedzieli mogliśmy zanurzyć się w klimacie dawnych technik obróbki drewna, rzemiosła i hutnictwa – wszystko to w ramach Święta Dymu. Tegoroczna edycja przyciągnęła znacznie większą liczbę uczestników, niż pierwotnie zakładano – przez teren wydarzenia przewinęło się około 2500 osób, które szczególnie licznie gromadziły się przy retortach oraz wokół osoby prowadzącej warsztaty.
Już w piątek od rana ruszyły pokazy wypału węgla – zarówno w nowoczesnych retortach, jak i w tradycyjnym mielerzu. W powietrzu unosił się charakterystyczny zapach drewna, a dym unoszący się z retort zdawał się opowiadać historię tego miejsca. Wysoka frekwencja była widoczna od pierwszych godzin – uczestnicy tłumnie zatrzymywali się przy stoiskach lokalnych rzemieślników, podziwiając ich prace, słuchając opowieści, czasem kupując coś z duszą. Ciekawym punktem była wystawa „Ludzie Dymu” autorstwa Pawła Malarczyka – niezwykle klimatyczne fotografie, uchwycone momenty, można było nawet zdobyć album z autografem. Gwoździem programu tego dnia było uroczyste podpalenie mielerza – moment symboliczny, który oficjalnie otworzył święto. A wieczór zakończył się muzycznie – Aldaron przy ognisku stworzył aurę kameralności i refleksji.
Sobota to było prawdziwe szaleństwo dla miłośników dawnych technik. Od rana trwały warsztaty, pokazy i ekspozycje – od wypalania rudy żelaza w piecu dymarskim przez produkcję dziegciu, potażu i smoły aż po prezentację dawnych narzędzi stolarskich. ARCHEO-Woodcraft dał pokaz mistrzostwa i wiedzy. Nie zabrakło edukacyjnego wykładu o gospodarowaniu lasami w nowożytności. Wysoka liczba odwiedzających sprawiła, że przy każdym stanowisku gromadziły się duże grupy zainteresowanych, a dzieci miały swoje atrakcje – warsztaty malowania węglem i ekologiczne animacje sprawiły, że i najmłodsi czuli się jak część tego święta. Po południu pojawił się Piotr Rogala, a tuż po nim odbył się niezwykły wernisaż – „Węglarze, Smolarze, Retorty” Tomasza Seidler-Kumory, który opowiadał o kulturze pracy węglarzy z pasją, jakiej się nie zapomina.
Niedziela była spokojniejsza, bardziej refleksyjna. Wciąż trwały pokazy wypału i budownictwa ludowego, warsztaty, spotkania z twórcami – ostatnia szansa, by poczuć magię wydarzenia. Mimo kończącego się weekendu frekwencja nadal dopisywała, a uczestnicy chętnie obserwowali procesy wypału i dopytywali o szczegóły pracy węglarza i smolarza. Dzieci malowały węglem, a Andrzej Czyż zagrał koncert, który idealnie wpisał się w klimat kończącego się święta. Na zakończenie zorganizowano panel dyskusyjny z przedstawicielami branży węglarskiej – prowadzony przez Edwarda Marszałka, rzecznika RDLP Krosno. Rozmowy były merytoryczne, szczere i poruszające.
To był zadymisty weekend pełen wartości i wiedzy o produkcji i wykorzystaniu czarnego bieszczadzkiego złota. Każdy z około 2500 uczestników miał możliwość poznania zakresu pracy węglarza i smolarza, obserwacji poszczególnych etapów wytwarzania surowca, poznania tradycji i technik związanych z tym procesem oraz śledzenia spalania drewna w retortach, mielerzu i beczce piroliznej. Pokazaliśmy, że tradycja ma siłę przyciągania, że dym może być nie tylko efektem pracy, ale też symbolem naszej lokalnej tożsamości. Jeśli ktoś jeszcze nie był – warto zapamiętać to miejsce i zaglądnąć Na Wypał do Radoszyc.
Serdeczne podziękowania składamy osobom i instytucjom, które pomogły nam w organizacji Święta i tworzyły wspólnie z nami atmosferę:
K85 Baza Noclegowa&Wypadowa. Bieszczady&Beskid Niski.
Piotr Rogala
OSP Nowy Łupków
Edward Marszałek
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie






















































38-543 Radoszyce
Komańcza