Udało nam się zorganizować wyjątkowe miejsce, które tworzą nie tylko oryginalne eksponaty ale i wyjątkowi ludzie. „Na Wypale” to coś więcej niż muzeum, to w pełni działający pokazowy wypał na którym na własne oczy można zobaczyć cały proces produkcji węgla drzewnego. Oprócz eksponatów nasi goście poznają również historie miejsc takich jak to, historie ludzi którzy wybierają ten specyficzny i trudny sposób życia, nie zabraknie także ciekawostek i anegdot o których chętnie opowiedzą nasi przewodnicy i smolarze.



Naszą misją było stworzenie miejsca autentycznego, dlatego wszystkie nasze eksponaty są w pełni funkcjonalne. Na wypale w sezonie 2023 pracował smolarz z 40-letnim doświadczeniem, a wraz z nim jego uczeń Grzegorz, który choć dopiero zaczyna swoją przygodę wśród retort, Na Wypale odnalazł się znakomicie.
Naszą niewątpliwą dumą jest Star 66 – popularnie zwany „pszczołą” samochód produkowany w latach 1952-1965 r. Choć ten archaiczny już pojazd liczy sobie ponad 60 lat, wciąż jeździ, a na wypale służy nie tylko jako eksponat. Przy odrobinie szczęścia można zobaczyć jak pracownicy przewożą nim drewno. Stale pracujemy nad rozwojem tego miejsca i rozbudową ekspozycji. Na terenie Ekomuzeum organizujemy imprezy i wydarzenia kulturalne promując tym samym to wyjątkowe miejsce.
Od czasu utworzenia, pokazowy wypał węgla stał się naszym „oczkiem w głowie”, nasze działania stale ukierunkowane są na rozwój tego miejsca. Atrakcje w Bieszczadach stanowią całkiem długą listę, cieszymy się że od niedawna jest na niej Ekomuzeum Węgla Drzewnego. Stale pracujemy nad jego rozbudową wdrażając kolejne pomysły, które poprawią komfort odwiedzających i uatrakcyjnią to miejsce, wszystko jednak w zgodzie z otaczającą przyrodą i z zachowaniem ducha odległych bieszczadzkich baz wypałowych. Chcemy by mimo rosnącej popularności pokazowy wypał węgla w Radoszycach, nie zatracił swojego surowego charakteru, by móc pokazać wam prawdziwie dziki charakter bieszczadzkiej legendy.


Na terenie ekomuzeum pracuje kilka osób - w tym smolarz bez którego wypał węgla funkcjonować nie może. Do października 2023 roku był to Zbyszek, który był z nami od lipca 2023, a jego wiedza w temacie wypalania węgla była nieoceniona. Nic dziwnego, w tym zawodzie pracował już bowiem ponad 40 lat. Jego przygoda z retortami rozpoczęła się w 1983 r. kiedy to rozpoczął pracę w bazie „Las” w Uhercach a stamtąd został skierowany do bazy wypałowej w Mikowie w gminie Komańcza. Początki nie były łatwe, to ciężka, fizyczna praca która wymagała przerzucania nawet 30 metrów drzewa dziennie. Nie zniechęciło to jednak Zbyszka, który wkrótce nabrał niebywałej wprawy. Od tamtego czasu wielokrotnie zmieniał miejsce pracy – wypalał w Skorodnem, Biezmiechowej, Teleśnicy, Serednim Małym, pod Otrytem na Wańka Dziale, w Smereku, na Szczerbanówce, w obecnym Magurskim Parku Narodowym w Beskidzie Niskim a nawet pod Przemyślem. Ostatecznie trafił do Polany gdzie znalazł swoje miejsce na ziemi i został tam na dłużej. Historia zatoczyła jednak koło i wiosną 2023 znów trafił do Gminy Komańcza gdzie w sezonie od maja do października 2023 r. mieszkał „Na Wypale” a jego rytm życia ponownie wyznaczały retorty – załadunek, oblepianie ich gliną, kontrola procesu spalania, studzenie i workowanie węgla. Mieliśmy się znowu zobaczyć początkiem sezonu w maju 2024 roku. Niestety Zbyszek zmarł w kwietniu 2024 w wieku 62 lat w Polanie. Pochowany został w Ślesinie w województwie Wielkopolskim. Swoją wiedzę i umiejętności przekazał następcy w osobie Marcina "Młodego", którego mogliśmy wielokrotnie spotkać "Na wypale " w radoszycach. Od maja 2025 będzie naszym "nowym smolarzem" :)

Fachowiec z zakresu wypalania węgla drzewnego w retortach stalowych. Posiada kilkuletnie doświadczenie w tej branży. Swój fach doskonalił pod okiem legendy bieszczadzkich smolarzy na wypale w Szczerbanówce należącym do jednej z największych firm produkujących bieszczadzkie czarne złoto firmę "Grilex". Stał się ikoną programu "Drwale i inne opowieści Bieszczadu" gdzie opowiada o swojej pracy i związanymi z nią trudnościami i zaletami. Choć jego młody wiek może mylić, bo ma tylko 24 lata posiada ogromna wiedze na temat technik wypalania węgla, zna się doskonale na poszczególnych etapach powstawania produktu, a jego zamiłowanie nie pozwoliły mu zaniechać tej niknącej profesji mimo zamykania kolejnych wypałów. Uwielbia pracę w lesie na wypale, która daje mu poczucie wolności i bliskości z naturą. Marcin pracuje jako drwal i smolarz. Jego codzienna praca polega na ciężkiej fizycznej pracy w trudnych warunkach, co wymaga nie tylko siły fizycznej, ale także determinacji i wytrwałości. Marcin jest znany z tego, że potrafi pracować w każdych warunkach, niezależnie od pogody czy pory roku. Marcin "Młody" Sroka to osoba o silnym charakterze i dużej charyzmie. Jest otwarty, szczery i bezpośredni, co sprawia, że łatwo nawiązuje kontakty z innymi ludźmi. Jego optymizm i pozytywne podejście do życia są zaraźliwe, a jego historie i opowieści z życia w Bieszczadzkich wypałach przyciągają uwagę słuchaczy. Marcin jest również osobą, która ceni sobie tradycje i wartości przekazywane z pokolenia na pokolenie, co widać w jego podejściu do pracy i życia. Marcina, mimo młodego wieku z pełnym przekonaniem można nazwać bieszczadzkim zakapiorem, który swoją pasją i zaangażowaniem inspiruje innych do odkrywania piękna i surowości Bieszczadów. Witamy Młodego "Na Wypale" :)
38-543 Radoszyce
Komańcza